środa, 1 lipiec 2009

Przymusowe kursy integracyjne dla Polaków w Holandii

Holenderski Minister Integracji (nawet nie wiedziałem, że jest taki) powiedział, że Polacy oraz inni obywatele Wspólnoty Europejskiej (przekręcam tu oryginał, który pisze o Unii a przecież póki co Unii nie ma), którzy mieszkają w Holandii na stałe a nie mówią dobrze po holendersku powinni być kierowani na przymusowe kursy integracyjne. Podobnie, większość parlamentarzystów popiera przymusowe kursy dla Polaków---o imigrantach z innych krajów Wspólnoty nic nie mówią.

Tak sobie pomyślałem: ciekawe co na ten temat myślą pracodawcy zatrudniający owych imigrantów. Nie dość, że do pracy nie przyjdą to jeszcze każą sobie ten kurs zrekompensować, bo za darmo to on na pewno nie będzie.

Podatku za kilometr ciąg dalszy

Pamiętacie historię o nowym podatku drogowym? Pewnie nie, więc w skrócie: najpierw rząd powiedział, że podatek taki jak teraz (od wagi samochodu) jest niesprawieliwy, więc będzie od przejechanego kilometra. Czemu nie w benzynie? Nie wiem. Potem okazało się, że jednak będzie to dodatkowy podatek a teraz...

Teraz to nie jest podatek tylko sposób na zmniejszenie korków! Sposobem na zmniejszenie korków jest według polityków nie jest dołożenie infrastruktury albo zapewnienie lepszego sposobu transportu tylko zamontowanie w każdym samochodzie pudełka. Pudełko nie może służyć do zaplanowania drogi, pudełko nie może doradzić którędy jest taniej, pudełko nie robi nic poza wysyłaniem w eter informacji gdzie jesteśmy pokazując nam w zamian informacje ile to już zapłaciliśmy. Dodatkowo użytkownicy będą mieli dostęp do historii swoich podróży i miesięcznych kosztów żeby sobie mogli pokombinować. Dla mnie pomysł bombowy. Już się nie mogę doczekać tych pustych ulic i autostrad bo wszyscy zamiast pojechać do pracy samochodem... no właśnie... co?!

Ogłaszam również przy okazji konkurs: proszę obstawiać w jakim czasie od momentu wprowadzenia tego systemu zostanie on użyty do ciągłego pomiaru prędkości samochodów i automatycznego wysyłania mandatów?

środa, 24 czerwiec 2009

Ratowanie gazet w Holandii

Już nawet nie chce mi się komentować, bo nie mam słów. Posłuchajcie...

Wiadomo, że gazety na całym chyba świecie mają problem. Problem polega na tym, że mało kto mając dostęp do internetu kupuje gazety. Bo i po co? W gazetach wiadomości raz, że nieświeże to w dodatku takie same jak ,,na sieci'', dodatkowych treści albo w ogóle mało albo mało interesujące itp. itd.

Teraz recepta: gazety padają przez internet, tak? Więc należy opodatkować każde domostwo z dostępem do internetu dodatkową kwotą 2 Euro a pieniądze dać gazetom. Prawda, że proste i logiczne? Tak właśnie pomyślała komisja rządowa i zarekomendowała takie rozwiązanie.

Naprawdę nie wiem jak to skomentować... pierwszy kwietnia już dawno minął, więc chyba to nie jest (ponury) żart.

poniedziałek, 22 czerwiec 2009

Pirate Bay przed sądem---nie jest prawdą, że uznano sędziego za niestronniczego

Początek tej historii o stronniczości sędziego opisałem tutaj.

W kilku już miejscach słyszałem i czytałem, że uznano iż sędzia Tomas Norström nie był stronniczy w czasie procesu przeciwko Pirate Bay pomimo, że faktycznie był członkiem organizacji działających na rzecz właścicieli praw autorskich.

Prawda jest taka, że owszem sąd w Sztokholmie (sąd tej samej instancji, lub nawet ten sam sąd, w której toczył się proces) złożył oświadczenie do sądu apelacyjnego, że sędzia stronniczy nie był.

Oczywiście! A jakie miał złożyć? Że sam głupio, stronniczo lub źle wybrał sędziego?!

Cała ta sprawa w tej chwili ma tylko techniczne znaczenie: jeżeli sędzia zostanie uznany za stronniczego przez sąd apelacyjny, rozprawa będzie musiała byś przeprowadzona ponownie przez sąd iższej instancji. Jeśli sędzia nie zostanie uznany za stronniczego od razu zobaczymy rozprawę przed sądem apelacyjnym bo prawnicy Pirate Bay już zapowniedzieli, że odwołanie złożą.

piątek, 19 czerwiec 2009

Rowerem jednak szybciej

Stwierdzam ostatecznie, że poruszanie się rowerem po Eindhoven jest szybsze niż samochodem.

Dziś sprawdziłem organoleptycznie, że nadal, pomimo wakacji, rower jest w mieście szybszy niż samochód. W ogóle, to Eindhoven ma dość dobry, jak na mój gust, pomysł na komunikację. Z grubsza dobry. Otóż miasto jest otoczone z trzech stron autostradą---niestety brakuje jej po wschodniej stronie, ale oprócz tego w mieście jest dodatkowy dwupasmowy "ring" czyli ulica okrążająca centralną część miasta. Najczęściej szybciej jest nadłożyć drogi jadąc ringiem i zjechać z niego w miejscu najbliższym celowi niż przepychać się na wprost. Gdyby dodać do tego zieloną falę mogłoby być naprawdę sensownie. Póki co fala jest czerwona i dostaje się szału jeśli akurat człowiek się spieszy i musi stawać dosłownie co 200 metrów na czerwonym świetle. A w ogóle to lista kretynoz w Eindhoven jest dużo dłuższa i nadaje się na wielką epistołę ale czerwona fala znajduje się w czołówce.

czwartek, 21 maj 2009

Pozdrowienia z Luksemburga

Luksemburg ogólnie rozczarowuje. Niespecjalnie polecam... cydr za to jak najbardziej.

piątek, 1 maj 2009

Ważne---zmiana adresów RSS

Bardzo przepraszam za zamieszanie, ale Gugiel przejął był Feedburnera i postanowił wszystko zrobić po swojemu. Jak dla mnie, to jedyna różnica polega na tym, że wszystko działa wolniej, ale dla Was różnica jest nieco większa.

Otóż Gugiel z jakiegoś powodu postanowił zmienić lekko adres serwera, który rozprowadza pliki RSS i w związku z tym obawiam się, że części z Was RSS może przestać działać. Jeśli tak się stało, to proszę kliknąć sobie jeszcze raz po prawej stronie tej strony (dziwnie brzmi: ,,strona strony'', ale niech będzie) gdzie wstawione są już nowe adresy.